Niedawno zakończyła się I edycja kursu, który zatytułowałam  „Serdeczna uważność w codziennym życiu” inspirowanego programem MBCL (MIndfulness Based Compassionate Living). Zabieram się niespiesznie do podsumowań refleksji i inspiracji, jakie z tego doświadczenia wyniosłam. Są one tak bogate, że potrzebuję sporo czasu na ich uporządkowanie i sklasyfikowanie. Czuję się trochę jakbym odkryła skarb, który trzeba powoli przeglądać i opisywać, żeby niczego nie przeoczyć.

Pierwszoplanowe jest dla mnie zmierzenie się z procesem adaptacji – jak przebiegał i do czego doprowadził.

Mój plan był prosty – zrealizuję program MBCL formule wyjazdowej,  traktując to jako formę pilotażu sprawdzę jak absolwenci programu MBSR przyjmują ćwiczenia, które mają odmienny charakter niż trening mindfulness, poznany przez nich na zajęciach kursowych. Wydawało mi się, że jedyne, co jest do zrobienia, to stworzenie scenariuszy spotkań podwójnych, łaczących elementy dwóch warsztatów z programu MBCL.                                                                              Aby to zrobić jak najlepiej, włożyłam  dużo energii w proces przygotowań. Przypomniałam sobie trening, przygotowujący do prowadzenia kursu MBCL, który poprowadzili autorzy programu – Frits Koster i Eric van den Brink, w którym uczestniczyłam od jesieni 2012 do wiosny 2013. Odświeżałam doświadczenia wynikające z  medytacji, przeglądałam notatki i syllabusy ze szkolenia, studiowałam ich książkę, wydaną na rynku niemieckojęzycznym „Mitfuehlend leben”… ,

Początkowo było ciężko, nie czułam esencji programu, nie potrafiłam sobie wyobrazić siebie prowadzącej te zajęcia, nawet sięgając po materiały ze szkolenia MBCL czułam opór, zwłaszcza że na ich stronie tytułowej jest napisane „Syllabus for Healthcare Professionals”. A ja się ani trochę nie czuję zawodowcem w opiece zdrowotnej… No i jeszcze ten tytuł ze słowem Compassion, w którym ukryte jest współczucie dla cierpienia…. Nie było chemii. Ani trochę…

Jednak pamiętałam, jak poruszające były dla mnie ćwiczenia zawarte w tym programie i nadal bardzo chciałam zrealizować ten program. Teraz, tego lata. Bo jeśli nie teraz, to kiedy, jeśli nie ja, to kto spełni mój plan…

Postanowiłam się jeszcze głębiej zanurzyć w ten temat. Wiele praktykowałam, sięgałam również do innych zasobów z tego nurtu. Przeczytałam na nowo książkę Kristin Neff „SelfCompassion”, wysłuchałam wielu inspirujących  wykładów dostępnych w internecie.

Powoli powstawały scenariusze zajęć….Z czasem uświadomiłam sobie, że nie tłumaczę, nie adaptuję programu, który napisali Frist Koster i Erc van den Brink, lecz po prostu tworzę coś innego, własnego. Nie było mi łatwo się pogodzić, że moje zamiary przyjęły inny obrót niż planowałam, ale w końcu musiałam przyznać – to, co tworzę, co chcę zrobić jest ledwie inspirowane programem MBCL i to w dość nieznacznym stopniu. Cała koncepcja i scenariusze zajęć są moje, podobnie jak materiały dla Uczestników. Ćwiczenia, które proponuję pochodzą z różnych źródeł, część stworzyłam sama, część poznałam podczas odosobnień i własnej praktyki pod okiem różnych nauczycieli, część pochodzi z lektur i zasobów internetowych.

Okazało się prorocze, że na samym początku przygotowań nadałam temu kursowi własną nazwę ze słowem „Serdeczna uważność”. Tytuł długi w całości i raczej do zmiany. Dla mnie najważniejsze jest na teraz, że stworzyłam program rozwijania serdeczności, która jest w każdym z nas, choć bywa uśpiona, a przez to niezauważana, nie zapraszana do codzienności. 

Dzięki informacji zwrotnej od Uczestniczek wiem, że program ma w sobie to coś, co otwiera serca i na bazie treningu mindfulness rozwija pełną obecność, mądrość, akceptację, siłę i odwagę, pragnienie najlepszego wobec siebie samej, która owocuje serdecznością również w stosunku do innych. Poza tym najważniejszym – uporządkował zależność między treningiem mindfulness a innymi aspektami rozwoju osobistego, pozwolił na zmianę optyki – nowe postrzeganie siebie i bliskich, umożliwił wglądy i refleksje, dodał energii i zapału do świadomego wprowadzania zmian. Jest przy tym zgodny z moim stylem nauczycielskim. Czegóż chcieć więcej?

Teraz, gdy kończę tę notatkę, jestem poruszona. Sam fakt, że zdecydowałam się na ujawnienie korzeni tego programu jest dla mnie znaczący. Będę stopniowo przedstawiać różne aspekty programu w kolejnych wpisach. Tylko najpierw nadam mu odpowiedni tytuł, w porozumieniu z uczestniczkami I edycji, których wkład uważam za bezcenny.

Przy tej okazji chcę również wyrazić uznanie i podziękowanie Nauczycielom, którzy mnie zainspirowali:

  • Eric van den Brink i Frist Koster
  • Kristin Neff
  • Paul Fulton
  • Linda Lehrhaupt
  • Jack Kornfield
  • Tara Brach
  • Dennis Genpo Merzel

 

 

 


Warning: Parameter 1 to W3_Plugin_TotalCache::ob_callback() expected to be a reference, value given in /inspiro/wp-includes/functions.php on line 3658